EBENEZER ROJT

Joanna Tokarska-Bakir cytuje Carla Ginzburga
albo bunt fiszek

Joanna Tokarska-Bakir potrafi dać przypis do dowolnego zdania. "Ponowoczesność w pierwszym z wymienionych znaczeń można uznać za przedmiot wiedzy... " - pisze, i po słowach "przedmiot wiedzy" umieszcza odsyłacz: "Parafrazuję tu tytuł książki Krzysztofa Pomiana Przeszłość jako przedmiot wiary" [1]. Zdanie może też zaczynać się najzwyklej w świecie: "Czy Polacy naprawdę wierzą w swoje mity? [...]". Dalej jednak następuje: "[...] - można zapytać za Paulem Veyne'em", co naturalnie wymaga natychmiast porządnego naukowego przypisu: "P. Veyne, Did the Greeks Believe in their Myths. An Essay on the Constitutive Imagination, przeł. P. Wissing, Chicago - London, b.d.w." [2]. Na koniec mój ulubiony przypis do tytułu artykułu poświęconego relacjom między Polakami i ukrywanymi przez nich Żydami. Tytuł ten brzmi: "Sprawiedliwi niesprawiedliwi, niesprawiedliwi sprawiedliwi". Natomiast sam przypis wygląda tak: "Heraklit: "Śmiertelni nieśmiertelni, nieśmiertelni śmiertelni", fragment D62 w numeracji Dielsa" [3].

W każdym z tych przypadków przypis jest tylko cudownie bezużytecznym ornamentem. Książka Pomiana nijak się ma do znaczeń ponowoczesności. W Legendach o krwi po Paulu Veyne'em zostanie tylko tytuł w przypisie i w całej tej grubej księdze (prawie 800 stron sporego formatu) nie pojawi się on już ani razu. Podobnie Heraklit - zrobił w przypisie swoje i może odejść. Z drugiej jednak strony, podawanie odsyłaczy do parafraz, mglistych aluzji czy niezobowiązujących napomknień, to żadna zbrodnia. Można w ostateczności potraktować takie figielki jako stylistyczny kaprys albo swoistą uprzejmość pod adresem mniej wyrobionej publiczności, która tak właśnie wyobraża sobie Uczoność [4].

Błędne byłoby jednak przypuszczenie, że jest ta mania odniesień ubocznym skutkiem nadmiaru porządku i precyzji, który przelewa się aż do przypisów. Przeciwnie. W trakcie pisania eseju Syn marnotrawny, dziesięć lat później [5] chyba coś niedobrego stało się z fiszkami. Przypis 7 ze strony 141, który odsyła do strony 286 książki Powiedzieć prawdę o historii [6], powinien odsyłać do strony 287. Przypis 28 ze strony 146, który odsyła do stron 22-36 książki Probing the Limits of Representation [7], powinien odsyłać do stron 29-30. Z kolei cytat z Parmenidesa na stronie 154 został opatrzony bezsensownym oznaczeniem "frg. B1, 7". Powinno być 28 B 7, albo po prostu "frg. 7" [8].

Joanna Tokarska-Bakir trzykrotnie cytuje w tym eseju włoskiego historyka, Carla Ginzburga. Tylko raz bezbłędnie: gdy za Ginzburgiem cytuje innego historyka, Pierre'a Vidal-Naqueta (przypis 30 na stronie 146). Natomiast w przypisie 42 na stronie 150 pojawia się odesłanie do strony 25 książki Probing the Limits..., chociaż tekst Ginzburga znajduje się w niej na stronach 82-96. Najzabawniejsze są jednak przygody krótkiego cytatu ze strony 142:

Nowi historycy - pisał Ginzburg w tekście Just One Witness - "uczynili ze świadectw mur, który ex definitione wyklucza jakikolwiek dostęp do rzeczywistości".

Przypis 11 na tej samej stronie podaje taki oto adres bibliograficzny: "Cyt. za: C. Strout Border Crossing: History, Fiction and Dead Certainties, "History and Theory" 1992 nr 31, s. 153, za PPH, s. 268" (PPH to przywołane wyżej Powiedzieć prawdę o historii). I teraz proszę uważać, bo sznureczek zabawy w głuchy telefon robi się już całkiem spory: ja cytuję Tokarską-Bakir, która zacytowała książkę Powiedzieć prawdę o historii, której autorki zacytowały artykuł Cushinga Strouta, który podobno zacytował esej Just One Witness Carla Ginzburga.

A jak było naprawdę? Otóż naprawdę Cushing Strout zacytował artykuł Ginsburga Checking the Evidence: The Judge and the Historian [9]. Autorki Powiedzieć prawdę o historii nie podały, skąd pochodzi cytat, ale odniesienie do Strouta było prawidłowe [10]. W polskim przekładzie w tytule artykułu Strouta zniknął przecinek po "Fiction", a "Dead Certainties" (tytuł książki Simona Schamy) zapisano bez wyróżnienia [11]. Poszerzony został także cytat z Ginzburga: otwierający cudzysłów powinien być nie przed "uczynili", ale przed "mur". U Tokarskiej-Bakir zaś przy przepisywaniu z Powiedzieć prawdę... "Crossings" zamieniło się w "Crossing", a tom 31 - w numer 31. No i na koniec z jakiejś sąsiedniej fiszki przeskoczył tytuł całkiem innego tekstu Ginsburga z zupełnie innej książki.

Tyle perypetii, by zacytować pół niezbyt ponętnego zdania! Najwyraźniej potęga Erosa potrafi przejawić się także w ślepej miłości do przypisów.

[1] Joanna Tokarska-Bakir, Dalsze losy syna marnotrawnego. Projekt etnografii nieprzezroczystej, "Polska Sztuka Ludowa. Konteksty", 1995, nr 1. Zdanie opatrzone przypisem na stronie 14. Przypis nr 9 na stronie 22.

[2] Joanna Tokarska-Bakir, Legendy o krwi. Antropologia przesądu, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2008, cytowane zdanie i przypis (nr 41) na stronie 47. Nb. przypis nie jest tak całkiem porządny: książka ukazała się w roku 1988, co można bez trudu znaleźć w jej metryce.

[3] Joanna Tokarska-Bakir, Sprawiedliwi niesprawiedliwi, niesprawiedliwi sprawiedliwi, "Zagłada Żydów. Studia i materiały", 2008, s. 170. Cytat w przypisie to mniej więcej jedna trzecia fragmentu B 62, liczącego w całości 13 słów. W numeracji Dielsa oczywiście żadnej literki D nie ma. Tam, skąd cytat został przepisany, "D" oznaczało może właśnie Dielsa i wyszło z tego masło maślane. Albo też w "B" zatarły się brzuszki i zamieniło się w "D". O cytowaniu presokratyków jeszcze będzie niżej.

Nb. nie jest wcale oczywiste, jakoby Heraklitowi chodziło o to, że nieśmiertelni bywają śmiertelni, a śmiertelni - nieśmiertelni (tak, jak to u Tokarskiej-Bakir bywa ze sprawiedliwymi i niesprawiedliwymi). Zob. na przykład interpretację tego fragmentu w: Kazimierz Mrówka, Heraklit. Fragmenty: nowy przekład i komentarz, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2004, s. 188-190.

[4] Uczoność ta zaś jest kosztowna. Jak wyznała swego czasu Annie Zawadzkiej:

"Żeby być na bieżąco, muszę sprowadzić książki za blisko 500 dol. w semestrze. Plus 10 tys. zł na książki, które kupuję w Polsce" (Anna Zawadzka, Własny pokój, wyborcza.pl, 7 kwietnia 2008).

Zatem nic dziwnego, że Joanna Tokarska-Bakir stara się potem - jak każda skrzętna gospodyni - zagospodarować wszystkie resztki.

[5] Joanna Tokarska-Bakir, Syn marnotrawny, dziesięć lat później, "Teksty Drugie", 2005, nr 4.

[6] Joyce Appleby, Lynn Hunt, Margaret Jacob, Powiedzieć prawdę o historii, przełożył Stefan Amsterdamski, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2000. U Tokarskiej-Bakir miejsce i rok wydania to "Warszawa 2002" (przypis 6 na stronie 141).

[7] Probing the Limits of Representation. Nazism and the "Final Solution", red. Saul Friedlander [tak w książce, Tokarska-Bakir używa pisowni "Friedlaender"], Harvard University Press 1992. Przypis dotyczy cytatu z eseju Christophera Browninga. Osobnym zagadnieniem jest przekład tego cytatu. Zdanie: Such "facts" quite simply allow no interpretation, no meaning of the event at all, at least in terms of the questions to which I am seeking answers (Probing..., s. 30) Tokarska-Bakir przekłada jako: "Takie «fakty» po prostu nie pozwalają na interpretację, nie mają żadnego sensu, przynajmniej w tych kategoriach pytań o sens, na które ja poszukuję odpowiedzi" (Syn marnotrawny..., s. 146).

[8] Presokratyków standardowo cytuje się za wydaniem Die Fragmente der Vorsokratiker Dielsa/Kranza. Parmenidesowi odpowiada tam rozdział 28 (w dawnych wydaniach Dielsa był to rozdział 18), litera B oznacza część z zachowanymi fragmentami (w części A są świadectwa), po czym podaje się numer fragmentu. Czasem jeszcze dodaje się numer wersu, ale w tym wypadku jest to niepotrzebne, ponieważ został zacytowany cały fragment 7. Zob. Die Fragmente der Vorsokratiker, t. I, wyd. 9, Weidmannsche Verlagsbuchhandlung 1960, s. 234-235.

[9] Carlo Ginzburg, Checking the Evidence: The Judge and the Historian, "Critical Inquiry", 1991, nr 1. Cytowane zdanie znajduje się na stronie 83: "Zamiast traktowania świadectw jak otwartego okna, współcześni sceptycy uznali je za mur, który z definicji uniemożliwia jakikolwiek dostęp do rzeczywistości" (Instead of dealing with the evidence as an open window, contemporary skeptics regard it as a wall, which by definition precludes any access to reality).

[10] Zob. Joyce Appleby, Lynn Hunt, Margaret Jacob, Telling the Truth about History, W. W. Norton & Company 1995, s. 258.

[11] Cushing Strout, Border Crossings: History, Fiction, and Dead Certainties, "History and Theory, 1992, nr 2.