EBENEZER ROJT

MOTTO II

W takich właśnie okolicznościach dochodzi niespodziewa­nie, w atmosferze karnawałowej uciechy, do parodystycznego zniesienia podziału pracy; moment był doskonale dobrany, gdyż parodii tej towarzyszy powszechny proces zaniku wszel­kich prawdziwych kompetencji. Finansista zostaje piosenka­rzem, adwokat policyjnym donosicielem, piekarz dzieli się swo­imi upodobaniami literackimi, aktor rządzi, kucharz snuje filozoficzne refleksje na temat poszczególnych etapów pieczenia jako szczebli historii powszechnej. [...] Takie malownicze przykłady ozna­czają również, że nikomu nie można już ufać przez sam wzgląd na jego profesję. Nie zmieniła się za to największa ambicja spektakularności zintegrowanej: z tajnych agentów uczynić rewolucjonistów, a z rewolucjonistów - tajnych agentów.