EBENEZER ROJT

Truman Capote i cytat ze świętej Teresy

Po śmierci Trumana Capote wyszła jego powieść, którą od bardzo wielu lat zapowiadał jako dzieło na miarę Prousta, ale której w końcu nie napisał, ponieważ systematyczne picie alkoholu zazwyczaj źle wpływa na przedsięwzięcia wymagające systematycznej pracy. Zamiast zapowiadanego dzieła wydano więc tylko disiecta membra, kilka ukończonych rozdziałów opatrzonych tytułem Wysłuchane modlitwy (Answered Prayers) [1].

Tytuł ten, jak zostało to wyjaśnione w samej powieści (a także we wstępie od wydawcy), ma podobno pochodzić z powiedzenia św. Teresy z Ávili: Więcej łez wylano nad wysłuchanymi modlitwami niż nad niewysłuchanymi.

Naturalnie wiadomo było, że chodzi w tym wypadku nie o na-mur-beton sprawdzony cytat z naukowego przypisu, ale o taki, który jedna z postaci powieści wygłasza z pamięci narratorowi i nawet dodaje jeszcze, że to chyba cytat nie całkiem dokładny [2]. Czy to jednak ludzie czytają dziś tak niedbale, czy też samo powiedzenie aż tak bardzo się spodobało, w każdym razie słowa o łzach i wysłuchanych modlitwach rychło rozpoczęły samodzielne życie i dziś pojawiają się w wielu miejscach i w wielu językach jako autentyczny aforyzm hiszpańskiej świętej.

Tyle tylko, że św. Teresa z Ávili nigdy czegoś podobnego nie powiedziała [3].

Owszem, modlitwa łączy się u niej niekiedy ze łzami. W Księdze fundacji pisze z uznaniem, jak to pewne gorliwe panny

modlitwami i łzami swymi wyjednały sobie u Boga przyjęcie do naszego Zakonu i mam to przekonanie, że większym bez porównania skarbem te dusze Zakon nasz zbogaciły, siebie tylko jemu oddając, niż gdyby były wniosły najbogatsze posagi [4].
Z drugiej jednak strony, sens tego mniemanego aforyzmu świętej jest u samego Trumana Capote i u tych, którzy go za nim powtarzali, zupełnie obcy duchowości św. Teresy. Bóg wysłuchujący z mechaniczną obojętnością nierozważnych modlitw przypomina raczej greckie Mojry albo małpią łapkę ze znanego opowiadania Williama Jacobsa pod tym samym tytułem. Posiadacz magicznej małpiej łapki życzy sobie mieć dwieście funtów, po czym jego życzenie zostaje przewrotnie (i okrutnie) spełnione: otrzymuje dwieście funtów jako rekompensatę za nagłą śmierć swego syna. Podobnie działa tajemnicza Komnata w Stalkerze Tarkowskiego. Spełnia wprawdzie najskrytsze pragnienia, ale zdarza się, że gdy człowiek z takim spełnionym pragnieniem stanie oko w oko, idzie się potem powiesić [5].

Natomiast święta Teresa nie modliła się, rzecz jasna, do Boga złośliwego lub przewrotnego, lecz podchodziła do sprawy modlitewnych próśb zgodnie z tradycją ewangeliczną:

[...] Bóg w nieskończonej mądrości swojej lepiej wie, co nam pożyteczno i nie do nas należy wskazywać Mu, co i kiedy ma nam dawać i na takie nalegania nasze słusznie nam może odpowiedzieć, że "nie wiemy, o co prosimy" [6].
Jednak nie przeszkodziło to jej rzekomym słowom rozplenić się w Internecie bujnie jak rzeżucha. Znaleźć je można choćby w Wikiquote, czyli angielskich Wikicytatach. I to, zdawałoby się, jakoś tam udokumentowane, to znaczy podane za porządną papierową książką [7].

Zamęt jest zresztą jeszcze większy. Z czasem bowiem z tego, co napisał Capote, wypączkowały nie tylko nowe warianty (co banalne), ale nawet rozmnożyły się Teresy, którym się te słowa przypisuje!

A wszystko to stąd, że ludzie, bywa, powtórzą tylko, że to święta Teresa powiedziała, a święta Teresa jednym kojarzy się ze św. Teresą z Ávili (od Jezusa), innym ze św. Teresą z Lisieux (od Dzieciątka Jezus), a jeszcze innym - z błogosławioną Matką Teresą z Kalkuty. I te dodatkowe Teresy również można znaleźć w bardzo porządnych papierowych książkach [8].

Jak wiadomo z Internetu, Albert Einstein radził, by nie wierzyć każdemu cytatowi, który się znalazło w Internecie. Z teorii względności wynika wszakże, że przy prędkości pisania zbliżonej do prędkości światła zasada ta dotyczy również broszur, czytadeł podróżnych, a nawet książek w twardej oprawie.

[1] Truman Capote, Answered Prayers. The Unfinished Novel, Vintage Books 2012. Pierwsze wydanie w roku 1986. Dalej cytowane jako Prayers. Polski przekład: Truman Capote, Spełnione życzenia. Niedokończona powieść, przełożyła Joanna Jabłońska-Bayro, Prószyński i S-ka, Warszawa 2000. Dalej cytowane jako Życzenia. Tłumacze lubią przekładać "answered prayers" jako "spełnione życzenia", ja natomiast zdecydowanie wolę "wysłuchane modlitwy". Zwłaszcza gdy chodzić by mogło o słowa świętej Teresy.

[Dopisek. W pierwszej wersji tej notki trochę niekonsekwentnie stosowałem odmianę nazwiska 'Capote'. Ostatecznie przyjąłem, że skoro już nawet w Polsce wymawia się je coraz częściej 'kapouti', nie będę go odmieniał, a tylko czasem poprzedzę odmienianym 'Trumanem'.]

[2] W samej powieści pojawia się on dwukrotnie, za każdym razem z wyraźnym zastrzeżeniem ("Może to nie całkiem dokładny cytat..."; "...było to coś w rodzaju..."):

"Tytuł zbioru też był jej [panny Langman] pomysłem: «Spełnione życzenia i inne opowiadania», choć wśród opowiadań nie było żadnego zatytułowanego «Spełnione życzenia».

- To odpowiedni tytuł - orzekła. - Święta Teresa z Ávila powiedziała kiedyś «Więcej łez wylano z powodu spełnionych życzeń niż z powodu niespełnionych». Może to nie całkiem dokładny cytat, ale możemy go sprawdzić" (Życzenia, s. 27; tłumaczka zostawia 'Ávila' bez odmiany).

W oryginale:

"The title was her [Miss Langman] decision; though there was no story called «Answered Prayers», she said: «It's very fitting. St. Teresa of Avila commented, 'More tears are shed over answered prayers than unanswered ones'. Perhaps that isn't precise quotation, but we can look it up»" (Prayers, s. 18).

"«Spełnione życzenia». To pewnie jakiś cytat.

Tak, ze świętej Teresy. Prawdę mówiąc, nigdy go nie sprawdziłem, więc nie wiem dokładnie, co miała na myśli, ale było to coś w rodzaju: «Więcej łez wylano z powodu spełnionych życzeń niż z powodu niespełnionych»" (Życzenia, s. 44).

W oryginale:

Answered Prayers. A quote, I suppose».

«St. Teresa. I never looked it up myself, so I don't know exactly what she said, but it was something like 'More tears are shed over answered prayers than unanswered ones'»" (Prayers, s. 40).

Nb. cytat ze św. Teresy mógł wpaść w oko nawet tym, którzy powieści w ogóle nie przeczytali, ponieważ Capote umieścił go również jako motto całości (tym razem jednak oczywiście bez żadnych zastrzeżeń):

"Więcej łez wylano z powodu spełnionych życzeń niż z powodu niespełnionych. Święta Teresa z Ávila" (Życzenia, s. 5; w Prayers na s. ix, ale podpisany jedynie "SAINT TERESA").

Być może jednak wszystko zaczęło się już wtedy, gdy Capote wydał w 1980 roku Muzykę dla kameleonów, zbiór opowiadań reklamowany jako jego pierwsza nowa rzecz od czasu słynnej powieści Z zimną krwią. Otóż w przedmowie do Muzyki pisze o planowanej od dawna książce:

"Nadałem jej tytuł Answered Prayers (Spełnione życzenia), co jest cytatem ze świętej Teresy, która powiedziała: «Więcej łez zostało wylane z powodu spełnionych życzeń niż z powodu nie spełnionych»" (Truman Capote, Muzyka dla kameleonów, przełożył Krzysztof Zarzecki, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1994, s. 12).

W oryginale:

"I called the book Answered Prayers, which is a quote from Saint Thérèse, who said: «More tears are shed over answered prayers than unanswered ones»" (Truman Capote, Music for Chameleons. New Writing, Penguin 1993, s. xvi).

[Dopisek. Anonimowy Czytelnik słusznie zauważył, że Muzyka dla Kameleonów to nie do końca "zbiór opowiadań". Składa się bowiem na ten zbiór także coś, co sam Capote określił jako "niewielką powieść faktu" (Muzyka, s. 15) oraz siedem portretów konwersacyjnych (m.in. znany portret Marilyn Monroe zatytułowany "Piękne dziecko"). W obu wypadkach krytycy nie są zgodni, czy jest to jeszcze literatura faktu ubarwiona fikcją, czy też fikcja udająca literaturę faktu.]

[3] Przyznaje to również autor najpoważniejszej biografii Trumana Capote, Gerald Clarke (Capote. A Biography, Carroll & Graf 2001; dalej cytowane jako Clarke). W przypisie do tego cytatu na stronie 310 (powtarza go w wersji "More tears are shed over answered prayers than unanswered prayers") zaznacza: "Many aphorisms have been falsely attributed to the Spanish saint, and this is apparently one of them". Próbuje jednak jeszcze jakoś usprawiedliwić Capote i dodaje: "She did express similar sentiments, however, and Truman probably assumed that a paraphrase was a direct quotation". Niestety, nie podaje, gdzie konkretnie św. Teresa wyrażała podobne odczucia i jak to wyrażanie brzmiało. A w dodatkowym przypisie do tego przypisu (tak!) na stronie 584 jedynie dziękuje za wskazówki dotyczące dzieł św. Teresy ojcu Kieranowi Kavanaugh z klasztoru karmelitów w Brookline, Massachusetts.

Nb. autorzy biograficznego filmu fabularnego Capote z roku 2005 zapewne znali książkę Clarke'a, więc chociaż i oni nie mogli się powstrzymać od zacytowania motta do Answered Prayers, to jednak podają je już jako anonimowe (informacja tuż przed końcowymi napisami: "The epigraph he chose for his last, unfinished work reads: «More tears are shed over answered prayers than unanswered ones»").

[4] Święta Teresa od Jezusa, Księga fundacji 28, 39, [w:] Święta Teresa od Jezusa, Dzieła, tom II, przełożył ks. biskup Henryk Piotr Kossowski, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 1987, s. 680. Dalej cytowane jako Dzieła.

[5] Gerald Clarke właśnie w ten sposób interpretuje oszałamiający sukces, jakim okazała się powieść Z zimną krwią (In Cold Blood). Capote był na szczycie, spełniły się jego najskrytsze marzenia, ale jednocześnie zaczęła się też jego jazda w dół.

"For years he had pondered the aphorism attributed to Saint Teresa - more tears are shed over answered prayers than unanswered prayers - and had collected illustrious examples for his projected novel. Now he too was destined to join that unhappy list. His life began to slip out of control, and slowly at first, then with terrible speed, it careered even downward.

The proximate cause of his tragic fall - for that is what it was - was In Cold Blood itself" (Clarke, s. 397).

I potem raz jeszcze:

"He had not become fixed on Saint Teresa's aphorism because he saw in it the kernel of a novel. He had fastened on it because it expressed his own bleak vision of life, his belief that fate punishes those it seems to favor by giving them precisely what they desire" (Clarke, s. 404-405).

Nb. niewiele się to różni od popularnego u nas anonimowego porzekadła: Jeśli Bóg chce kogoś ukarać, spełnia jego marzenia. Podobno Adam Grzymała-Siedlecki używał tego porzekadła w odniesieniu do aktorów. "Niektórzy wielcy aktorzy marzyli o rolach, które im bynajmniej nie odpowiadały. Grzymała-Siedlecki mawiał: «Jeśli Pan Bóg chce ukarać artystę... spełnia jego marzenia»". Zob. Wojciech Natanson, Hierarchie i sylwety, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1985, s. 10.

[6] Święta Teresa od Jezusa, Twierdza wewnętrzna, mieszkanie drugie, 1, 8, [w:] Dzieła, s. 247.

[7] Zob. w Wikiquote hasło "Teresa of Ávila": "There are more tears shed over answered prayers than over unanswered prayers. As quoted in The Last Word: A Treasury of Women's Quotes (1992) by Carolyn Warner". Rzeczywiście, w The Last Word można znaleźć ten cytat podpisany "St. Theresa of Jesus", ale bez żadnej informacji, skąd go wzięto. Zob. Carolyn Warner, The Last Word. A Treasury of Women's Quotes, Prentice Hall 1992, s. 241.

[8] W książce All Shall Be Well. Hope and Inspiration from Great Catholic Thinkers (autorzy: Jane Cavolina i Matthew Bunson, Berkley Book, Nowy Jork 2004) na stronie 124 cytat w brzmieniu, jakie ma u Clarke'a, został podpisany "St. Thérèse of Lisieux". Natomiast w książce Matthew Hindmana The Myth of Digital Democracy wydanej w roku 2009 przez prestiżowe Princeton University Press cytat - tym razem w brzmieniu, jakie ma u Trumana Capote - znajduje się na stronie 129 i jest mottem do rozdziału siódmego. Został podpisany "Mother Theresa".

Zamieszanie wzięło się też może stąd, że sam Capote pisze w Answered Prayers w jednym miejscu "St. Teresa of Avila", w drugim (i w motcie książki) tylko "St. Teresa", natomiast w przedmowie do Music for Chameleons - "Saint Thérèse" (zob. wyżej przypis 2). Pisownia "Saint Thérèse" sugeruje, że chodzi o św. Teresą z Lisieux, ale w nocie załączonej do Answered Prayers wydawca cytuje odpowiedni fragment z przedmowy do Music for Chameleons i w przypisie podaje, że "Saint Thérèse" to błąd, przypuszczalnie popełniony przez pierwszego wydawcę Music for Chameleons, czyli Random House, podczas gdy naprawdę chodzi o św. Teresę z Ávili. Zob. AP, przypis do "which is a quote from Saint Thérèse" oznaczony asteryskiem na s. xv: "A mistake, probably on the part of Random House; it was actually St. Teresa of Avila". W polskim przekładzie jest to przypis do "co jest cytatem ze świętej Teresy z Lisiuex [czeski błąd; powinno być "Lisieux"]" (Życzenia, s. 8) oznaczony numerem 1 i zamieszczony na s. 13: "Błąd, prawdopodobnie ze strony wydawnictwa Random House; chodzi o świętą Teresę z Ávila".

Nb. Capote podczas zbierania materiałów do Z zimną krwią, swojej "powieści faktu" o poczwórnym mordzie w stanie Kansas w roku 1959, mógł natrafić gdzieś na opis starej sprawy Henri Pranziniego, który w 1887 roku w Paryżu poderżnął gardła - również "z zimną krwią" - dwóm kobietom i dwunastoletniej dziewczynce. Sprawa ta zaś wiąże się ze słynnym ustępem z Dziejów duszy św. Teresy z Lisieux o tym, jak dowiaduje się ona o zbrodni Pranziniego, a potem wytrwale modli się o jego nawrócenie (ma wtedy 14 lat):

"W głębi serca czułam pewność, że moje pragnienia będą zaspokojone" - wspomina, ale prosi jeszcze o znak "dla zwykłej mojej pociechy...". I dodaje: "Moja modlitwa została wysłuchana dosłownie!". Pranzini bowiem już na szafocie "poruszony niespodziewanym natchnieniem" po trzykroć ucałował podany mu krucyfiks (Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Dzieje duszy, Wydawnictwo OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1984, s. 106-107). Istnieje też polski przekład wg wydania krytycznego. Zob. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus i Świętego Oblicza, Rękopisy autobiograficzne, przełożył Antoni Bartosz, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2013, s. 120. Jest to 46 karta (recto) rękopisu A.