EBENEZER ROJT

Baśniopisarz Gabriel Maciejewski
Część 7: Baśń o niezrozumiałych słowach Marcina Lutra

W wielu baśniach nie brak takich poczciwych głuptasków, którzy nie rozumieją najprostszych spraw, ale próbują innych zadziwić swoją uczonością. W tym wypadku w postać tę postanowił wcielić się sam baśniopisarz Maciejewski. Najpierw zacytował słowa Marcina Lutra przeciw "nowemu astrologowi" (czyli przeciw Kopernikowi nie wymienionemu z imienia), który chce dowieść, że Ziemia się porusza: "Ale jak ukazuje Pismo Św. Jozue kazał słońcu zatrzymać się a nie Ziemi" [1]. A potem tak te słowa skomentował:
Trudno zorientować się, o co chodzi dokładnie Marcinowi Lutrowi, Kopernik bowiem właśnie "wstrzymał słońce, a ruszył ziemię", podobnie jak, według Lutra, Jozue. Tłumaczenie tej frazy obrosło przez lata nieporozumieniami. W niemieckim oryginale Luter wyraźnie mówi, że Jozue kazał zatrzymać się słońcu i o to samo ma pretensję do Kopernika. T.S. Kuhn w wydanej w Warszawie książce "Przewrót kopernikański. Astronomia planetarna w dziejach myśli" dokonał zamiany i na miejsce zatrzymanego przez Jozuego słońca wstawił ziemię. Motywacje, które nim kierowały, nie są znane. Prawdopodobnie uznał, że Luter się pomylił, że chciał powiedzieć coś innego, a wyszła mu kryt[y]ka koncepcji Kopernika, w oparciu o kopernikańskie założenia (Baśń, s. 256).
Jest w tym jednym akapicie tyle andronów, że trzeba całą rzecz wyjaśnić poczynając od spraw elementarnych.

Po pierwsze, Luter prawidłowo relacjonuje to, co mówi Biblia. Chodzi o ustęp z Księgi Jozuego, który opowiada, jak to Jozue na prośbę mieszkańców Gibeonu przybył, by rozprawić się z Amorytami. Ponieważ zaś Pan pomagał wtedy Izraelowi, Jozue chciał Amorytów pobić jak najdotkliwiej, co jednak wymaga czasu. Poprosił zatem Pana, aby Słońce zatrzymało się na niebie, dzięki czemu dzień stał się dłuższy i czasu na rozprawę z Amorytami było więcej.

Wtedy Jozue mówił do Pana w dniu, w którym Pan podał Amorytów Izraelitom, rzekł on w obecności Izraelitów:
Stań, słońce, nad Gibeonem!
I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!
I zatrzymało się słońce,
i stanął księżyc,
aż pomścił się lud nad wrogami swymi.
Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie śpieszyło do zachodu?
Nie było podobnego dnia ani przedtem, ani potem, gdy Pan usłuchał głosu człowieka. Rzeczywiście Pan sam walczył za Izraela (Joz 10,12-14) [2].
Tak więc nie "według Lutra" Jozue wstrzymał Słońce, ale według Biblii. A skoro wstrzymał, to znaczy, że Słońce się poruszało. Przynajmniej w wyobrażeniu autora Księgi Jozuego.

Po drugie, Kopernik nie wstrzymał Słońca "podobnie jak [...] Jozue". To absurd! Jozue poprosił o cud i stał się cud: Słońce raz jeden z woli Bożej "zatrzymało się [...] na środku nieba" na pewien czas, a potem znów ruszyło w swoją drogę. Kopernik zaś twierdził - czyż trzeba to tłumaczyć? - że Słońce w ogóle się wokół Ziemi nie porusza i w takim razie Jozue powinien poprosić raczej o wstrzymanie ruchu obrotowego Ziemi. Z zażenowaniem piszę te oczywistości.

Po trzecie, Luter niczego wyraźnie nie mówi "w niemieckim oryginale", bo akurat w oryginale słowa te zostały zapisane po łacinie: "Etiam illa confusa tamen ego credo sacrae scripturae, nam Iosua iussit solem stare, non terram" [3]. Jeśli chce się zaimponować znajomością oryginału, wypada do niego najpierw zajrzeć. Natomiast opowieści, jakoby tłumaczenie tych słów Lutra "obrosło przez lata nieporozumieniami", to czysta fantazja.

Po czwarte, to nie "T.S. Kuhn [...] dokonał zamiany i na miejsce zatrzymanego przez Jozuego słońca wstawił ziemię", ale pomylił się polski tłumacz bądź redaktor polskiego wydania [4]. To przykra pomyłka, ale akurat niechlujny baśniopisarz Maciejewski jest ostatnim człowiekiem, który ma moralne prawo takie pomyłki wytykać. W każdym razie w angielskim oryginale wszystko jest w porządku [5], po co więc Kuhnowi wmawiać coś, czego nigdy nie zrobił i puszczać się na dzikie spekulacje, zamiast zwyczajnie zajrzeć do jego książki.

Sporo zmyśleń, jak na jeden niewielki akapit.

Baśniopisarz Gabriel Maciejewski. Część 8: Baśń o wspaniałej tureckiej doktrynie

[1] Baśń, s. 256. I jeszcze przypis z tej samej strony: "Tłumaczenie pochodzi z książki Henryka Zinsa Mikołaj Kopernik w angielskiej kulturze umysłowej epoki Szekspira". Kto jednak zajrzy do książki Zinsa, ten przekona się, że nawet przepisując to jedno proste zdanie, baśniopisarz opuścił dwa przecinki i dwa razy zmienił litery. Zob. Henryk Zins, Mikołaj Kopernik w angielskiej kulturze umysłowej epoki Szekspira, Ossolineum, Wrocław 1972, s. 20: "Ale jak ukazuje Pismo Św., Jozua kazał Słońcu zatrzymać się, a nie Ziemi".

[2] Cytuję za pierwszym wydaniem Biblii Jerozolimskiej (Poznań 2006), która wykorzystuje przekład z piątego wydania Biblii Tysiąclecia. Kursywa w cytacie moja.

[3] Cytuję za podstawowym krytycznym wydaniem dzieł Lutra, czyli za edycją weimarską: WA TR 4, nr 4638, s. 413. Słowa, które przytacza Maciejewski, to - ściśle biorąc - tylko parafraza wypowiedzi Lutra. Tym bardziej więc nie powinien parahistoryk Maciejewski udawać, że wie, co Luter mówi w oryginale.

[4] Zob. Thomas S. Kuhn, Przewrót kopernikański. Astronomia planetarna w dziejach myśli, przełożył Stefan Amsterdamski, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1966, s. 293: "Ale Pismo święte mówi nam [Jozue 10, 13], że Jozue kazał zatrzymać się Ziemi a nie Słońcu".

[5] Zob. Thomas S. Kuhn, The Copernican Revolution. Planetary Astronomy in the Development of Western Thought, Harvard University Press, Cambridge 1957, s. 191: "[...] but Sacred Scripture tells us [Joshua 10:13] that Joshua commanded the sun to stand still, and not the earth".