EBENEZER ROJT

Baśniopisarz Gabriel Maciejewski
Część 3: Baśniowe niechlujstwa i błędy

Baśniowe uproszczenia można potraktować jako konwencję tego gatunku. Gorzej, gdy uproszczeniom tym towarzyszy również baśniowa interpunkcja, baśniowa stylistyka i baśniowa ortografia. Są to jednak sprawy tak nudne, że garść przykładów podaję jedynie w przypisie [1].

Co innego fakty. Ktoś przecież książkę baśniopisarza Maciejewskiego może przeczytać, powtórzyć w dobrej wierze jakąś datę lub nazwisko, a potem ludzie będą śmiać się z jego nieuctwa.

Na początek dziesięć drobiazgów.

Papież Juliusz II zmarł w roku 1513, nie zaś w roku 1514 (Baśń, s. 109, 110).

Również w tym samym roku 1513 papieżem został Leon X, więc nie działo się to ani w roku 1514 (Baśń, s. 109), ani tym bardziej w roku 1518 (Baśń, s. 122).

Obraz Matejki nosi tytuł "Nocne przygody Jana Olbrachta i Kallimacha", nie zaś "Nocne eskapady królewicza Olbrachta i Kallimacha" (Baśń, s. 59).

Florian Ungler nie wydał "fantastycznej księgi" pod tytułem Introductio in Ptolomei Cosmographiam. W Wikipedii w haśle "Florian Ungler" jest błąd. Powinno być "Ptholomei", nie zaś "Ptolomei" (Baśń, s. 166).

Uniwersytet w Gryfii (Greifswaldzie) nie działał "dziwnie krótko" (Baśń, s. 141), miał tylko kilkunastoletnią przerwę w okresie reformacji, a w roku 2006 obchodził jubileusz 550-lecia.

Zygmunt Stary nie był "najmłodszy z rodziny Jagiellonów" (Baśń, s. 149), gdy znalazł się pod opieką Władysława II Jagiellończyka.

Jego koronacja odbyła się w roku 1507, nie zaś w roku 1506 (Baśń, s. 151). W roku 1506 miała miejsce jedynie elekcja.

Mediolańscy płatnerze nazywali się Giovan Battista Zarabaglia oraz Lucio Piccinino, nie zaś Gian Battista Sarabagli i Luca Piccina (Baśń, s. 80) [2].

Nie istnieje dzieło Eneasza Sylwiusza Piccolominiego (późniejszego papieża Piusa II) pod tytułem "Historiam Bohemicam" (Baśń, s. 197). Maciejewski pomylił przypadki. Książka ta nosi tytuł Historia Bohemica.

Maciejewski myli się nawet wtedy, gdy przepisuje z Wikipedii. Jan Jiskra nie pojawia się ostatni raz jako żywy w roku 1468 "w korespondencji króla". Według Wikipedii w korespondencji króla pojawia się wyłącznie jako zmarły w roku 1471. A tak w ogóle, to Wikipedia również się myli [3].

Oczywiście, można słusznie powiedzieć, że są to wszystko szczegóły trzeciorzędne. Ale po co w takim razie Gabriel Maciejewski w ogóle je podaje i to w wielkiej obfitości? Czy przypadkiem nie po to, by swym czytelnikom zaimponować uczonością i skłonić ich jednocześnie do przyjmowania na wiarę również jego fantazji?

Na koniec jeszcze sześć zmyśleń nieco grubszych.

Maciejewski niepotrzebnie spekuluje, u którego z Fuggerów pobierał nauki słynny Paracelsus i nonsensownie zakłada, że mógł to być Jakub Fugger (Baśń, s. 217-218). W rzeczywistości chodzi o Sigismunda Fuggera, zarządzającego kopalniami i zakładami metalurgicznymi w Tyrolu. Paracelsus pracował u niego w roku 1514 i to właśnie dzięki temu Fuggerowi-alchemikowi zainteresował się własnościami metali [4].

Nie jest prawdą, że "w drugiej połowie XV i na początku XVI wieku tylko jedno miasto w Europie dysponowało oddzielną katedrą astrologii", a miastem tym "był oczywiście Kraków" (Baśń, s. 214-215). Maciejewski przepisał tę informację z książki Romana Bugaja, ale niedokładnie [5].

Begardzi i beginki nie byli potomkami "bułgarskich heretyków, katarów, albigensów, ocalałych z pogromu w Okcytanii w początkach XII wieku" (Baśń, s. 155). To fantazja [6].

Nie jest prawdą, że podczas elekcji Zygmunta I głosowali "przedstawiciele Gdańska, Krakowa i Lwowa" (Baśń, s. 151). Głosował jedynie Gdańsk, który miał jeden głos [7]. Jan Boner z pewnością nie przewodniczył przedstawicielom wszystkich tych trzech miast. Nie wiadomo nawet, czy w ogóle był tam obecny. To tylko przypuszczenie [8].

Józef Ignacy Kraszewski nie napisał powieści Strzemieńczyk na okoliczność uroczystych obchodów 500-lecia urodzin Grzegorza z Sanoka w roku 1907 (Baśń, s. 285), gdyż nie żył wtedy już od dwudziestu lat. W dodatku w powieści Kraszewskiego Grzegorz z Sanoka został postarzony o siedem lat w stosunku do powszechnie przyjmowanej daty jego urodzin. Również i z tego względu trudno byłoby czcić w roku 1907 500-lecie urodzin Grzegorza z Sanoka powieścią, która to 500-lecie przesuwa na rok 1900.

Natomiast Jan Długosz o śmierci Grzegorza z Sanoka nie napisał "z charakterystyczną dla niego naiwnością", iż

nie wiadomo, czy zgon księdza biskupa spowodowany był przyczyną naturalną, czy też może jedna z jego kobiet dosypała mu trucizny do jedzenia, bo zalegał zbyt długo z opłatami (Baśń, s. 57).
Napisał zwięźle, jasno i bardzo trzeźwo, bez śladu "naiwności":
Nie wiadomo z pewnością, azali zwyczajną umarł śmiercią, czy z zadanej mu trucizny od kobiet, z któremi nad miarę lubił obcować [9].
Brzydko jest zmyślać zawartość źródeł, nawet jeśli się do nich programowo nie sięga. Ale to wcale jeszcze nie są najgrubsze zmyślenia Maciejewskiego!

Baśniopisarz Gabriel Maciejewski. Część 4: Baśń o demonicznym Jerzym Hohenzollernie

[1] Zamiast "autor [...] piszę" (s. 7) powinno być "autor [...] pisze"; zamiast "spod oszukanych intencji" (s. 7) powinno być "spod oszukańczych intencji"; zamiast "znaczenie i to nie małe" (s. 8) powinno być ale "znaczenie i to niemałe"; zamiast "z rządzą władzy"(s. 9) powinno być "z żądzą władzy"; zamiast "oszukany mit złotego wieku"(s. 10) powinno być "oszukańczy mit złotego wieku"; zamiast "bratanekiem" (s. 17) powinno być "bratankiem"; zamiast "na daremno" (s. 27) powinno być "nadaremno"; zamiast "Boccacia" (s. 46) powinno być "Boccaccia"; Kosma Medyceusz umarł 1 sierpnia a nie 11 (s. 51); zamiast "Calusewitz" (s. 58) powinno być "Clausewitz"; zamiast "spirytus movens" (s. 75) powinno być "spiritus movens"; zamiast "na nie małą [...] skalę" (s. 78) powinno być "na niemałą [...] skalę"; zamiast "połomieńmi" (s. 84) powinno być "płomieńmi"; zamiast "król Hall" (s. 148) powinno być "król Hal"; zamiast "nie dobrze" (s. 161) powinno być "niedobrze"; zamiast "nie świadom" (s. 177) powinno być "nieświadom"; zamiast "krytka" (s. 256) powinno być "krytyka"; zamiast "w noc św. Bartłomiej"(s. 301) powinno być "w noc św. Bartłomieja", a zamiast "Eugeniusz I" (s. 309) powinno być "Eugeniusz IV".

[2] Maciejewski przepisał te nazwiska z książki Aleksandra Bołdyrewa, Produkcja i koszty uzbrojenia w Polsce XVI wieku, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 2005, s. 96. Przepisał z błędami, ponieważ miał trudności z zamianą przypadków, ale błędy były już u Bołdyrewa, który z kolei przepisywał z artykułu Zdzisława Żygulskiego jun. W prawidłowej formie można znaleźć je w: Stuart W. Pyhrr, José-A. Godoy, Heroic Armor of the Italian Renaissance. Filippo Negroli and His Contemporaries, The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork 1999, s. 28. Nb. Giovan Battista Zarabaglia naprawdę nazywał się Panzeri (zob. Silvio Leydi, Le armi, [w:] Il Rinascimento italiano e l'Europa, tom IV: Commercio e cultura mercantile, redakcja Franco Franceschi et al., Angelo Colla 2007, s. 188 i przypis 37 na stronie 189).

[3] Baśń, s. 63: "[Jan Jiskra p]ojawia się jeszcze w korespondencji króla w roku 1468, a w 1471 wspominany jest jako zmarły". Hasło "Jan Jiskra" w Wikipedii podaje: "Po raz ostatni jako żywy jest wymieniony w dokumencie z dnia 22 października 1468 r. W królewskim liście z dnia 6 lutego 1471 r. jest już wspomniany jako zmarły". Naprawdę Jiskra wspominany jest w obu wypadkach w dokumentach związanych ze sprawami majątkowymi, ale późniejszy dokument jest dokumentem z kancelarii królewskiej. Zob. František Oslanský, The Role of John Jiskra in the history of Slovakia, "Human Affairs" 1996, nr 1, s. 30: "On 22nd October 1468, before the chapter in Arad, Jiskra advanced property to the former hetman from Šariš, Mathias Lord of Kňežice, his wife Barbara and daughter Catharine. A royal document from 6th February 1471, in which Jiskra was mentioned as deceased, confirmed the holding of the property of Borzlik with 30 villages for 1,000 ducats by Mathias of Kňežice".

[4] Zob. Andrew Ede, Lesley B. Cormack, A History of Science in Society. From Philosophy to Utility, University of Toronto Press 2012, s. 105: "In 1514 he [Paracelsus] spent a year working at the Tyrolian mines and metallurgical shops of Sigismund Fugger, who was also an alchemist. It was through Fugger that Paracelsus became intrigued by the nature of metals, and he spent much time during his life trying to identify and discern the properties of metals". Zob. także wstęp Arthura Edwarda Waite'a do angielskiego przekładu pism Paracelsusa: The Hermetic and Alchemical Writings of Aureolus Philippus Theophrastus Bombast, of Hohenheim, called Paracelsus the Great, tom I: Hermetic Chemistry, James Elliott and Co., Londyn 1894, s. xii.

[5] Zob. Roman Bugaj, Nauki tajemne w dawnej Polsce. Mistrz Twardowski, Ossolineum, Wrocław 1986, s. 104: "Aż do końca XV w. Uniwersytet Krakowski był jedyną w Europie środkowej uczelnią mającą oddzielne katedry astronomii i astrologii" (kursywa moja). Tak więc Bugaj wyraźnie pisze, że chodzi mu wyłącznie o Europę środkową, nie zaś o Europę w ogóle. Nadto informacja ta i tak nie ma większego znaczenia, ponieważ z faktu, że w Krakowie istniały "oddzielne katedry astronomii i astrologii" (co jest prawdą), nie wynika, że było tu więcej astrologów, niż tam, gdzie istniała tylko katedra astrologii, lub tam, gdzie astrologię i astronomię połączono w jednej katedrze. Poza tym odróżnienie tych dwóch dyscyplin wciąż jeszcze jest w tamtym czasie nader chwiejne i mętne. Więcej o astrologii na uniwersytetach pod koniec XV wieku zob. Lynn Thorndike, A History of Magic and Experimentale Science, tom IV: Fourteenth and Fifteenth Centuries, Columbia University Press, Nowy Jork 1934; zwłaszcza rozdział LVIII: "Astrological Predictions: 1464-1500". Thorndike wymienia w tej fundamentalnej pracy uniwersytety włoskie, uniwersytet w Wiedniu, w Wittenberdze, w Lipsku etc., tak więc Kraków z pewnością nie był rodzynkiem na ówczesnej astrologicznej mapie Europy.

[6] Nawet w samej Langwedocji ruchy te rozwijały się niezależnie. Zob. Louisa A. Burnham, So Great a Light, so Great a Smoke. The Beguin Heretics of Languedoc, Cornell University Press 2008, zwłaszcza podrozdział "Languedoc and Heresy" w rozdziale pierwszym (s. 24-30).

[7] Ludwik Finkel, Elekcya Zygmunta I. Sprawy dynastyi Jagiellońskiej i unii polsko-litewskiej, Akademia Umiejętności, Kraków 1910, s. 211: "Zebrali się wszyscy elektorowie na dworze królewskim, a gdy nastała godzina wyboru, marszałek kilkakrotnie nakazał głośno, aby wyszli z konklawe wszyscy, którzy nie mają prawa głosowania: pozostali tylko biskupi, wojewodowie, kasztelani z Królestwa i ci, którzy mieli wybierać tj. w tym wypadku posłowie miasta Gdańska. Obecni jednak byli posłowie mazowieccy, których wymienia dekret elekcyjny, i poseł węgierski hr. Karlachky, który, jak świadczy relacya gdańska, raz jeszcze szeroko opisywał chwałę i cnotę księcia Zygmunta. Było głosów: 36 senatorów obecnych, 2 głosy oddane przez pełnomocników, głos Gdańszczan - razem 39 tj. o jeden mniej niż roku 1492".

[8] Finkel, op. cit., s. 199: "Miasta: Kraków i Lwów brały udział w elekcyi przez swoich posłów. Nie znamy, niestety, ich nazwisk i tylko przypuścić możemy, że byli nimi z Krakowa Jan Kyzinger, który jako burmistrz występuje w styczniu 1507 roku, i Jan Boner, rajca miejski, kupiec i bankier zamożny, związany oddawna z księciem śląskim, Zygmuntem, interesami finansowymi".

[9] Jan Długosz, Dzieła wszystkie, wydanie Alexandra Przezdzieckiego, przekład Karola Mecherzyńskiego, tom V: Dzieje polskie, ks. XII, Kraków 1870, s. 618.